RZUTZA3.PL EUROPEJSKIE ROZGRYWKIZWYCIESTWO-W-LIZBONIE-ANWIL-WOCAWEK-W-KOLEJNEJ-FAZIE-ROZGRYWEK

Zwycięstwo w Lizbonie – Anwil Włocławek w kolejnej fazie rozgrywek

13/11/2024 22:55
fot. Andrzej Romański/plk.pl

Ostatni mecz pierwszej fazy grupowej zakończył się dla Anwilu Włocławek zwycięstwem 97-83. Anwil po wyjściu na prowadzenie w drugiej kwarcie kontrolował przebieg spotkania do końca.

Na samym początku należy wyrazić słowa uznania dla kibiców Anwilu Włocławek, którzy w środku tygodnia licznie zebrali się i pojechali do Lizbony, by głośno wspierać swoją drużynę. Trener Selçuk Ernak, podobnie jak już wcześniej w Sopocie, nie miał do dyspozycji dwóch zawodników: Nicka Ongendy oraz Luke'a Nelsona. Pierwsza kwarta spotkania była pełna błędów po obu stronach. Zarówno gospodarze, jak i goście popełniali proste błędy w ataku. Zespół Anwilu próbował napędzać swoją grę efektownymi akcjami, jednak drużyna Sportingu potrafiła odpowiedzieć. Obie drużyny punktowały na zmianę, nie pozwalając przeciwnikowi na zbudowanie przewagi. Zespoły prezentowały podobny poziom gry i skuteczność, co przełożyło się na wynik tej części meczu — pierwsza kwarta zakończyła się remisem 21-21. W drużynie Anwilu Włocławek wyróżniał się DJ Funderburk, który w tej kwarcie zdobył 7 punktów. Po stronie Sportingu dobrze wszedł w mecz Diogo Ventura, również zdobywając 7 punktów.

W drugiej kwarcie drużyna Sportingu CP straciła swoją skuteczność w ataku. Zespół Anwilu Włocławek sukcesywnie to wykorzystywał, budując swoją przewagę w tym spotkaniu. Drużyna prowadzona przez Selçuka Ernaka przyspieszyła swoją grę w ataku, dzieląc się piłką i stwarzając więcej sytuacji rzutowych. Zawodnicy Anwilu dzięki dobrej komunikacji skutecznie rozbijali defensywę przeciwnika. Dwa razy z dystansu przymierzył Justin Turner co jeszcze bardziej pobudziło zespół do lepszej gry w obronie i w ataku a efektownymi akcjami popisał się dwukrotnie Ronald Jackson Jr. W efekcie zespół z Włocławka pod koniec kwarty zdobył kilka kluczowych punktów, co pozwoliło mu na to aby wyjść na prowadzenie nad rywalem 44-34.

Anwil na drugą połowę wyszedł z o wiele większą motywacją do gry w ataku. Drużyna Anwilu skutecznie rozbijała obronę zespołu z Lizbony – dzięki szybkiej, efektownej grze oraz dwóm celnym rzutom za trzy punkty osiągnęła najwyższe prowadzenie w meczu, wynoszące 56-38. Zespół prowadzony przez Luísa Magalhãesa nie potrafił znaleźć odpowiedzi na tak skuteczną grę gości. Mądra gra na obwodzie oraz skuteczne wejścia pod kosz sprawiły, że gospodarze byli bezradni w obronie, a Anwil konsekwentnie napędzał swoje tempo. Zespół gospodarzy zdołał jednak zmniejszyć tę przewagę i ostatecznie Anwil zakończył trzecią kwartę z trzynastopunktowym prowadzeniem. Mimo dobrych fragmentów defensywnych, kwarta ta należała do jednych z bardziej ofensywnych w meczu.

W ostatniej kwarcie spotkania drużyna Sportingu próbowała wywierać presję na zawodników Anwilu Włocławek w obronie. Gdy jednak gospodarze próbowali zbliżyć się do drużyny z Włocławka, zawodnicy prowadzeni przez tureckiego szkoleniowca zawsze znajdowali odpowiedź. Anwil, mimo kilku błędów, spokojnie kontrolował tę część spotkania i pewnie dowiózł zwycięstwo do końca. Mecz można określić jako „mecz bez historii” – nie wydarzyło się w nim zbyt wiele, a Anwil, będący faworytem, zrobił to, co do niego należało. Niemniej jednak z pewnością są pewne wnioski do wyciągnięcia, na przykład dotyczące dużej liczby strat (18). W zespole z Włocławka, jak zawsze efektywny, był Michał Michalak, który zdobył siedemnaście punktów. W drużynie gospodarzy najskuteczniejszym zawodnikiem był Kenneth Funderburk, który próbował rozruszać atak Lizbończyków, zdobywając dwadzieścia punktów i notując cztery asysty. Z dobrej strony pokazał się także Nicholas Ward, który przez całe spotkanie grał na dobrym poziomie i do czternastu punktów dołożył sześć zbiórek. Anwil pokonał Sporting 97-83. Jeszcze nie wiadomo, do końca z kim Anwil zagra w kolejnej fazie rozgrywek FIBA Europe Cup prawdopodobnie będzie to belgijski Spirou Charleroi oraz niemiecki MHP Riesen Ludwigsburg plus jeden zespół, który wywalczy awans z drugiego miejsca. Teraz na Rottweilery czekają derby województwa kujawsko-pomorskiego z drużyną Arriva Polskiego Cukru Toruń, które z pewnością będą niezwykle emocjonującym spotkaniem.

Punktowali:

Sporting CP: Kenneth Funderburk 20, Nicholas Ward 14, Ludgy Debaut 13, Diogo Ventura 13, Andre Cruz 6, Isaiah Armwood 5, Sergio Silva 5, Jeremiah Bailey 4, Arnette Hallman 2, Uwais Razaque 1

Anwil Włocławek: Michał Michalak 17, Justin Turner 16, Ryan Taylor 14, DJ Funderburk 11, Luke Petrasek 10, Kamil Łączyński 9, Ronald Jackson Jackson Jr 9, Krzysztof Sulima 6, Karol Gruszecki 5